Jolanta Wolters – piosenkarka, pieśniarka i recytatorka pochodzenia polskiego, mieszkająca w Niemczech. W 1989 roku za namową  przyjaciół rozpoczęła pracę w Teatrze Lubuskim w Zielonej Górze. To właśnie teatr i praca ze słowem sprawiły, że Jolanta odkryła w sobie wielką namiętność do piosenki literackiej. Ceniona za wyjątkowy głos, wrażliwe interpretacje piosenek i melodramatyczne recytacje. W roku 1994 zagrała   główną rolę śpiewaną w sztuce „Transfuzja“ (reż. Tomasz Dutkiewicz). W kolejnych latach Jola podpisała serię kontraktów zagranicznych w Dubaju, Jordanii, a także w Niemczech, gdzie zamieszkała od roku 1996. Początkowo śpiewała w różnych stylach muzycznych, jednak w 2002 roku powróciła do swojej wielkiej scenicznej namiętności, do   piosenki aktorskiej.  Jola Wolters nagrała niezależnie  trzy płyty,  śpiewając  chanson i   poezję śpiewaną   w języku    polskim i niemieckim. Zrealizowała polsko-niemieckie spektakle muzyczne: „Abwesende / Nieobecne” przy wsparciu miasta  Duisburg   oraz  „Dopóki w nas muzyka gra”  pod      patronatem Pełnomocnika Rządu   Federalnego   Niemiec ds. Kultury i Mediów. Zrealizowała trzy projekty autorskie: „ Piosenki życia i noce bezsenne” i „... kwiaty z tamtych lat“,  które są  hołdem dla Marleny Dietrich oraz  „Szeptane wieczornym wiatrem“,  recital z piosenkami w języku polskim i niemieckim, które z wielkim powodzeniem zaprezentowała w Operze w Duisburgu.W 2015 roku Jolanta Wolters otrzymała wsparcie finansowe od miasta Duisburg na publiczne czytanie  polskiej literatury dzieciom. Jest  członkinią Oddziału  Ciechanowskiego Stowarzyszenia  Autorów Polskich.

Tribute to MAANAM
„KOCHANIE MOJE“ Unplugged

Jola Wolters 
śpiew

Zibby Krebs 
gitara
Arek Bleszynski 
gitara, harmonijka ustna








Kontakt/ Booking:

Jola Wolters, Duisburg

E-mail: jolawolters(et)arcor.de

Mobil 0049(0)151 19 44 86 75

Tel. 0203 37 69 61

©2018 jolantawolters.de       DATENSCHUTZ         IMPRESSUM      LINKS

VITA

Tribute to MAANAM
„KOCHANIE MOJE“ Unplugged

Jola Wolters 
śpiew

Zibby Krebs 
gitara
Arek Bleszynski 
gitara, harmonijka ustna







Tribute to MAANAM
„KOCHANIE MOJE“ Unplugged

Jola Wolters 
śpiew

Zibby Krebs 
gitara
Arek Bleszynski 
gitara, harmonijka ustna








Gdy pod koniec lipca 2018 roku zmarła KORA, wokalistka zespołu Maanam, wydarzenie to wstrząsnęło nie tylko fanami, ale całą Polską... Sam zespół nie istniał już od roku 2008, a nagła śmierć gitarzysty, kompozytora i założyciela Maanamu Marka Jackowskiego w roku 2013 ostatecznie przekreśliła nadzieje na jego reaktywację. Odejście KORY, zamknęło pewną epokę w historii polskiej muzyki. Od czasu swego debiutu na festiwalu piosenki polskiej w Opolu w roku 1980 krakowska grupa wyznaczała nowe horyzonty w polskim rocku. Na przestrzeni lat każda ich kolejna piosenka stawała się przebojem. Sprawiały to nie tylko melodyjne, czasem balladowe, czasem ocierające się o punk-rock  kompozycje i świetne aranżacje Marka Jackowskiego, lecz również niezwykłe w swej prostocie i głębi, poetyckie teksty autorstwa KORY. Ona też była niezrównaną, jedyną w swoim rodzaju interpretatorką piosenek grupy. Boskie Buenos, Cykady na cykladach, Kocham cię kochanie moje, To tylko tango, Krakowski spleen, Luciolla… Długo można uzupełniać tę listę. Jola Wolters jest wszechstronną, dynamiczną, pełną ekspresji piosenkarką pochodzącą z Polski, a mieszkającą w Duisburgu. Obdarzona temperamentem i charyzmą artystka, dysponująca silnym i barwnym głosem, od lat daje koncerty w Niemczech i Polsce.  Śpiewa po polsku i niemiecku utwory z repertuaru największych światowych sław estrady, takich jak Marlena Dietrich, Edith Piaf i Jacques Brel.


O muzyce Maanamu Jola mówi: Jest ponadczasowa, towarzyszy mi od czasów młodości.  Dźwięczy w niej bunt, negacja narzuconych, skostniałych form. Słyszę w niej wiarę w miłość, nadzieję na lepsze jutro. Daje energie i siłę przetrwania, inspiruje do tego, by żyć i być szczęśliwym. Koncertem piosenek Kory i Marka Jackowskiego, artystka chce oddać zawartą w nich treść i przenieść słuchacza w atmosferę tamtego czasu. Towarzyszyć Joli będą znakomici gitarzyści, znani nie tylko z polskiej sceny: Zibby Krebs i Arkadiusz Błeszyński.

 DE

CD „Jeżeli miłość jest...wenn es Liebe ist"  (2013)


  1. 1.Wariatka tańczy

  2. 2.Piękna nieznajoma

3.Ja jestem twoja Marylin Monroe

4.Kochankowie dnia

5.Czarne Perfumy

6.Niech żyje bal

7.Jeżeli miłość jest

8.Groszki i róże

9.Zobaczysz

10.Ocalić od zapomnienia

11.Grande Valse Brillante

12.Stary cygan

13 Gdy mnie będziesz miał już dosyć

14.Kto tam u ciebie jest

15.Jestem kobietą

16.Ja jestem po to, aby mnie kochać


Booklet zawiera niemieckie tłumaczenia piosenek.

14,00 Euro - inkl. Versandkosten

< Bestellen >

 DEJola_Wolters.html

PRASA O JOLI...

WESTFÄLISCHE NACHRICHTEN ( 22. August 2016)

„Około 400 Melomanów w ogrodzie zamku Westerholt, zachwyciło się  gwiazdą tego wieczoru i mogło się rozkoszować wydarzeniem muzycznym najwyższej klasy /

Jola Wolters niesamowitą prezencją sceniczną oraz niezwykłym głosem oczarowała publiczność /

Jola Wolters interpretuje piosenki na jej tylko właściwy, niepowtarzalny sposób. Czasem humorystycznie, czasem dramatycznie, ale również niezwykle delikatnie lub z gniewem. Potem znowu staje się odważna  i bezczelna jak wielka Marlena Dietrich. Jola Wolters jest w rzeczywistości „ tą szykowną Lolą“ . Wiarygodna  również wtedy,  kiedy dwuznacznie szepcze w kierunku widowni: "jestem od stóp do głowy nastawiona na miłośc" / Słuchacze spijali słowa z jej ust...“



West Deutsche Allgemeine Zeitung - WAZ (31.12.2018)

Jola Wolters, grała swój teraz trzeci program solowy „gdzie są kwiaty z tamtych lat” o światowej gwieździe Marlene Dietrich –

i doprowadziła publiczność do łez.

Piosenkarka z Duisburga w swoim obecnym programie opowiedziała o życiu legendy od 1930 roku i śpiewała jej piosenki z jej charakterystycznym głosem –

w towarzystwie pianisty Oleg Bordo.


Wolters nie ma  profesjonalnego wykształcenia wokalnego, w co trudno jest uwierzyć gdy się słyszy kiedy śpiewa. Jola Wolters jako Marlene Dietrich ubrana w stylu chłopięcym, w marszczonej białej bluzce, w czarne spodnie i mieniące klipsy. Blondynka zauroczyła gości teatru od pierwszej sekundy. Jej siła to delikatne dźwięki - tęsknota w jej głosie jest prawie namacalna. Tyle ciepła, że ​​aż pali. Jola oddaje bliskość Marleny Dietrich, ale we własnym stylu.


Kiedy śpiewa „Jestem od stóp do głów w miłości” z błyskiem w oczach, to można od razu zrozumieć, dlaczego Dietrich zarówno mężczyzn jak i kobiety doprowadzała do szaleństwa. Nie ma pewnie piosenkarki, która tak zbliża się do wielkiej Dietrich lecz nadal zachowuje swój własny styl.


Wolters uwielbia śpiewać. Publiczność jest całkowicie zachwycona: „Ona jest najlepszą interpretatorką Dietrich, jaką kiedykolwiek widziałem, wnosi ducha tego czasu tak idealnie, jej głos, jej mimika: po prostu wspaniale”, mówi Christian Ludwig z Essen.

Jak wielu osóbom, również jemu podobała sie najbardziej piosenka „Mamo, czy mi wybaczysz” Czesława Niemena, również Wolters śpiewała we łzach. Katharina Lenard z Marl: „ miałam gęsią skórkę! Jej głos powalił mnie, łzy napłynęły mi do oczu. "

Przez ponad 30 lat  zachwyca Wolters na scenie międzynarodowej, w Polsce, Niemczech, Dubaju i Jordanii. Jola Wolters: „Ja po prostu zawsze chciałam śpiewać i wzruszać ludzi” – Chapeau:: cel osiągnięty.


RHEINISCHE POST (20. April 2010)

„…a oprócz tego fenomenalna, od 14 lat mieszkająca w Duisburgu polska szansonistka


PROF. DR. WOLFGANG VICTOR RUTTKOWSKI

Autor: „Das literarische Chanson in Deutschland“

Jolanta Wolters umożliwiła odrodzenie się Chanson wielkiego stylu.

Namietność, czułość, siła i finezja.


WESTDEUTSCHE ALLGEMEINE ZEITUNG (19. April 2010)

"... śpiewane były w oryginale, silnym, ekspansywnym,

pięknym głosem Joli Wolters / Śpiewa ona po niemiecku i po polsku i można

ją postrzegać jako nowoczesną Europejkę i ambasadorkę kultury... "